Zbliżają się ferie. Spędzając czas zimą w pobliżu zbiorników wodnych, należy pamiętać, że w czasie odwilży warstwa lodu staje się niebezpiecznie cienka i łatwo o nieszczęście. Niewinny spacer po zamarzniętej tafli może błyskawicznie zmienić się w walkę o życie. Dlatego warto poznać podstawowe zasady bezpiecznej zabawy na lodzie.

  1. Dzieci bez opieki dorosłych nie powinny wchodzić na zamarznięte rzeki, sadzawki, stawy i jeziora. Ogromna większość utonięć w zimie jest związana z brakiem kontroli rodziców nad dziećmi.
  2. Pokrywa lodowa przysypana śniegiem jest bardzo zdradliwa, ponieważ śnieg przysypuje wydrążone przeręble. Jeśli koniecznie Wasze dzieci mają się bawić na lodzie, to jego stan powinni wcześniej sprawdzić rodzice.
  3. Temperatura otoczenia musi być ujemna. Szczególnie niebezpieczne są miejsca w pobliżu ujść rzek i kanałów, nurtów rzek, ujęć wody, mostów, pomostów i przy brzegach, ponieważ zwykle w tych miejscach lód jest cieńszy.
  4. Unikajmy wejścia na lód w miejscach zacienionych, gdzie przez lód widać wodę. DOBRA RADA: wchodźmy na lód w dwie osoby – w razie potrzeby jedna będzie mogła pomóc drugiej.
  5. NIE WOLNO WCHODZIĆ NA LÓD, JEŚLI W POBLIŻU NIKOGO NIE MA.
  6. W czasie zabawy starajmy się nie trzymać rąk w kieszeniach – w przypadku niespodziewanej kąpieli łatwiej będzie się wydostać.
  7. Gdy usłyszymy trzeszczenie lodu, natychmiast wracajmy w kierunku brzegu.

Pamiętać trzeba, że w pobliżu brzegów, odpływów rzek, pod mostami lód jest słabszy. ZAWSZE na lód wchodzimy na własną odpowiedzialność. Każdy wypadek jest dowodem ludzkiej nieodpowiedzialności. Ratownicy WOPR nie odradzają jednak kategorycznie wchodzenia na lód. Należy jedynie wiedzieć jak to robić, gdzie i z jakim ekwipunkiem.

Jeśli wpadniemy do wody, rozłóżmy szeroko ręce, i wbijmy w lód kolce lodowe. W ten sposób można samodzielnie wydostać się na krę, a następnie przeturlać jak najdalej od wody. Bardzo ważna rzecz: jeśli idziemy po lodzie, nie wolno nam trzymać rąk w kieszeni. Musimy mieć możliwość natychmiastowego rozłożenia rąk, aby czegoś się chwycić!

Jak ratować tonącego?

Kiedy widzimy, że ktoś wpadł do wody, w pierwszej kolejności zadbajmy o własne bezpieczeństwo. Oznacza to, że niesiemy pomoc gałęzią, deską, kijem, nawet kurtką lub spodniami – nigdy nie wyciągamy ręki. Inaczej sami możemy znaleźć się w lodowej kąpieli.

Warto pamiętać: zimowe wejście na jezioro lub staw często oznacza stąpanie po, dosłownie, cienkim lodzie.

 

Źródło: Łukasz Majerczyk, WOPR Suwałki